Urologia

Cztery męskie pytania

O procedurach chirurgicznych wśród metod leczenia w urologii z prof. dr. hab. med. Piotrem Chłostą, ordynatorem Kliniki Urologii CM UJ, rozmawia Ewa Biernacka

MT: Czy urolodzy, wybierając metodę leczenia, zwłaszcza w raku gruczołu krokowego, są w stanie obiektywnie, na podstawie danych klinicznych, wyważyć skuteczność procedury chirurgicznej i innych – mając na uwadze związane z nimi powikłania?


PROF. PIOTR CHŁOSTA:
 W większości przypadków leczenie operacyjne chorych na raka gruczołu krokowego, zwłaszcza osób młodych, jest postępowaniem z wyboru. Operacja radykalnej prostatektomii, usunięcia gruczołu krokowego wraz z otaczającymi tkankami i pęcherzykami nasiennymi, nie ma porównywalnych powikłań z radioterapią skojarzoną z terapią hormonalną. Udowodniono to w badaniach w Mayo Clinic w latach 1987-1997 – radykalna prostatektomia o 20 lat wydłużyła życie 80 proc. chorych z zaawansowaną postacią choroby na etapie T3c, gdy guz nacieka poza torebkę gruczołu krokowego po jednej stronie lub obu stronach i poza pęcherzyki nasienne. Jeszcze większe szanse przeżycia mają mężczyźni z rakiem prostaty na etapie T2c, w którym guz zajmuje oba płaty narządu, ale jeszcze nie nacieka – 90 proc. z nich żyło 20 lat po operacji. Radykalna prostatektomia zalecana jest w tzw. agresywnej postaci raka prostaty. Jej skuteczność udowodniono też w badaniach z lat 1988-2004 (Mayo Clinic, dr. Stephen Boorjian) – 92 proc. pacjentów z agresywnym rakiem prostaty żyło 10 lat od zabiegu. Sądzi się, że zabieg ten daje o 50 proc. większe szanse przeżycia niż radioterapia i leczenie hormonalne, bez względu na wiek i stan ogólny pacjenta. Gdy jednak w ocenie lekarza ryzyko powikłań operacji przewyższa spodziewane korzyści, np. w przypadku chorób współistniejących układów oddechowego czy krążenia, proponuje on choremu radio- lub brachyterapię. Przy czym leczenie chirurgiczne jest monoterapią – nie wymaga wsparcia lekami hormonalnymi, co jest niezbędne w przypadku naświetlań.


MT: Jaki udział w wyborze metody leczenia ma pacjent?

P.Ch.: Powinien mieć udział decydujący i być przekonany w kwestii wyboru leczenia. Przy czym poza wszelkimi kryteriami etyki zawodowej byłoby informowanie go, zwłaszcza osobę z mało złośliwym nowotworem lub mającą mniej niż 50 lat, o metodzie chir...


MT: Skoro w urologii procedury chirurgiczne są czasem metodą z wyboru – jak w raku pęcherza, a czasem jedną z kilku metod – jak w raku gruczołu krokowego, jakie są tego implikacje przy wyborze leczenia optymalnego?